Wielki Król Alaric powstrzymał się, badając wyraz twarzy Wyroczni. Żal w jej oczach był wystarczającą odpowiedzią.
– Niech zgadnę. Nie możesz mi powiedzieć. – Ostatnia resztka nadziei wymknęła mu się z rąk.
Dłoń Wyroczni mocniej zacisnęła się na kosturze. – Obawiam się, że to coś, co musisz rozgryźć sam, Najwyższy Wielki Królu.
Wargi Alarica zacisnęły się w wąską linię, zdradzając jego frustrację.






