Lady Merilyn była kłębkiem nerwów przez cały dzień. Od momentu, w którym usłyszała, że obie ludzkie księżniczki dostały rui w tym samym czasie – podczas gdy ich samce przebywały w górach – żarliwie się za nie modliła.
Następnie nadeszła wieść, że władcy w końcu wrócili, a wraz z nią maksymalna ulga.
Ale teraz, gdy pośpiesznie przemierzała dziedziniec Kruczego Lasu, jej serce biło szybko z powodu n






