Aurelia przełknęła z trudem ślinę, jej gardło było tak suche, jakby połknęła odłamki szkła. Po co w ogóle o to pytał, skoro jej odpowiedź znaczyła dla niego tyle, co szept na wietrze? On w ogóle nie dbał o jej odpowiedzi.
"Nie pragnę Lorda Zandera", wyszeptała pokonanym głosem.
"Kłamczucha. Wołałaś go. Rozbierałaś się dla niego." Dłoń Lorda Viktora rozchyliła jej nogi i pieściła jej wilgotne miejs






