AURELIA
Nieznajoma pani poprowadziła Aurelię przez dziedziniec Skrzydeł Południowych, a następnie głęboko w głąb skrzydeł zachodnich. Z każdym kolejnym krokiem lęk Aurelii stawał się coraz silniejszy.
Zarówno niewolnicy, jak i żołnierze kłaniali się nisko, gdy obok nich przechodziły, a ich śladem wlekły się ciche szepty. Kobieta ta władała mocą, wyczuwalną potęgą, która wibrowała w otaczającym ją






