AURELIA
– Wielki Lord Viktor dz-dziczeje? – Aurelii zabrakło słów. Łzy groziły, że w każdej chwili popłyną z jej oczu. – Tak jak... jak Wielki Król Alaric?
Merilyn skinęła głową; jej ruch był oszczędny i spięty. – Zauważyłaś to... prawda? Czasami jego zachowanie wydaje się... nie na miejscu. Nikczemne. Szalone.
Umysł Aurelii natychmiast wrócił do chwili, gdy posiadł ją po raz pierwszy. Te absurdal






