Drzwi kliknęły cicho za nimi, zamykając noc w środku.
Gdy tylko przekroczyli próg domu Alexa.
Ten wieczór wydawał się pełny.
Pełny rzeczy niewypowiedzianych, obietnic niegłośnych, lecz zrozumiałych. Na ich ustach wciąż błąkał się śmiech po kolacji, a w oczach – to samo ciche spojrzenie z jazdy samochodem. Spojrzenie, które mówiło: jestem twoja.
Nie spieszyli się.
Oczy Alexa spoczywały na Mii, gdy






