W chwili, gdy Mia przekroczyła próg domu, uderzyło w nią to jedno – hałas.
Nawet nie zdążyła zamknąć drzwi do końca, gdy obie jej siostry rzuciły się na nią jak jastrzębie, które dostrzegły ofiarę.
– No, jest i ona – powiedziała ostro Ann, stojąc w korytarzu, jakby tylko na to czekała. Miała skrzyżowane ramiona, a jej oczy płonęły. – Mia cholerna Turner.
Mia zamrugała, wciąż lekko oszołomiona emoc






