Mia potknęła się o coś i omal nie runęła jak długa na ziemię, ale ręka jej brata wystrzeliła szybko, podtrzymując ją, zanim zdążyła uderzyć o podłoże.
Kolana się pod nią ugięły, serce biło tak szybko, że czuła, jakby miało wyrwać się z piersi.
Jej twarz była już mokra od łez, gorące strugi spływały po policzkach i kapały na bluzkę. Całe jej ciało ogarnął strach, ręce jej drżały, klatka piersiowa u






