Była sobota i Mia z radością zabrała syna do parku, tak jak obiecała.
Aiden cieszył się na to przez cały tydzień, a sposób, w jaki jego małe rączki klaskały, gdy powiedziała mu, że w końcu idą, sprawił, że serce jej rosło.
Ethan nawet do nich dołączył, co podwoiło ekscytację Aidena.
Po całym frustrującym, stresującym tygodniu, Mia potrzebowała tego bardziej niż czegokolwiek.
Potrzebowała odetchną






