Mia mocniej zacisnęła dłoń na pasku torebki w chwili, gdy samochód odjechał.
Odwróciła się twarzą do gigantycznego, szklanego gmachu, który wyrastał przed nią.
Serce już wcześniej jej łomotało, ale teraz przyspieszyło jeszcze bardziej. To była rzeczywistość. To się działo naprawdę. Była tutaj.
Biorąc głęboki oddech, skinęła do siebie nieznacznie, jakby w niemym akcie dodania sobie otuchy, po czym






