Mia znalazła się pośrodku rozległej, otwartej polany.
Ziemia pod jej stopami była miękka. Oddychała szybko i płytko, jakby biegła, a dzikie bicie serca huczało jej w uszach.
Odwróciła się zdezorientowana, omiatając wzrokiem wszystko wokół. Polanę otaczały drzewa, wysokie i ciemne. Coś było nie tak, czuła, że coś jest bardzo, bardzo nie tak.
Był tam z nią ktoś jeszcze.
Mężczyzna.
Biegli. Razem. Ale






