Alex poprawił kołnierzyk swojego skrojonego na miarę czarnego garnituru, wysiadając z samochodu i zbliżając się do okazałego budynku, w którym elity zebrały się dla Chena.
Kolacja była dokładnie taka, jakiej się spodziewał – pretensjonalna, krzykliwa i skrupulatnie zaprojektowana tak, by robić wrażenie.
A jednak wszedł z wysoko podniesioną głową, wyprostowanymi ramionami i maską uroku przyklejoną






