Czekała, aż Alex powie coś, cokolwiek… ale nic.
Zamarł całkowicie na kilka sekund, a w następnej chwili wrócił do jedzenia. Mimo że było jasne, iż chciał coś powiedzieć.
Jego ramiona wyglądały tak, jakby chowały się w nich jakieś małe stworzenia. Były sztywne i nienaturalne.
To jest dokładnie to, o czym mówiła. Wpływ samego tego imienia na niego.
Właśnie wtedy odgłos kroków rozległ się echem w kor






