Mia wyprostowała się na krześle, zaciskając palce na torebce nieco mocniej, gdy kobieta po drugiej stronie stołu znów spojrzała na nią z tym samym beznamiętnym wyrazem twarzy.
Nie może wyrzec się syna, nigdy!
– Tak, proszę pani, mam syna, ma trzy lata.
Kobieta mruknęła cicho, nie zdradzając zbyt wiele. Jej twarz się nie zmieniła. Żadnego uśmiechu, kiwnięcia głową czy grymasu. Tylko dźwięk, który d






