– Wciąż próbuję ogarnąć umysłem to, że spotykałaś się z Alexem Blackwellem – powiedział cicho Ethan, jakby mówienie zbyt głośno mogło sprawić, że pęknie ten odrobinę spokoju, który im pozostał. Zaśmiał się krótko, bez humoru. – To znaczy… Alex Blackwell. Dziedzic Blackwellów. Nietykalny Alex. Nie sądzę, by był w Willowcrest ktokolwiek, kto przerażał mnie bardziej niż Alex. Nawet jego ojciec.
Przer






