Drzwi otworzyły się z nagłym brzękiem, wystarczająco głośnym, by wstrząsnąć wszystkimi w pomieszczeniu.
Ich serca podskoczyły zgodnie. Przez chwilę nikt nie oddychał. Nikt się nie poruszył. Każde oko w pokoju zwróciło się ku drzwiom, przygotowując się na coś gorszego, może więcej krzyków, może kolejną groźbę, może kogoś wywleczonego na zewnątrz i zastrzelonego.
Ale tym razem tak nie było.
Do pokoj






