„Jeszcze raz dziękuję, Mio” – powiedziała łagodnie Esther.
Obie siedziały na wyściełanych krzesłach zwróconych w stronę otwartej nocnej przestrzeni na jednym z balkonów. Esther odwróciła się lekko w stronę Mii, nie spuszczając z niej wzroku.
Mia początkowo tylko kiwnęła głową. Nie była dobra w tego typu słowach… wdzięczność, emocje z kimś, kogo ledwo zna.
Ale rozumiała, co Esther miała na myśli.
„






