Mia weszła do salonu i zobaczyła Alexa oraz Aidena grających w grę Pocho.
„Tatuś zrobił tę grę, synku” – powiedział Alex z dumnym uśmiechem.
Aiden uśmiechnął się, wpatrując w ojca swoimi wielkimi oczami, tak pełnymi miłości i uwielbienia.
Mia zamarła w drzwiach na chwilę, obserwując ich. Nie mogła powstrzymać uśmiechu, który wykwitł na jej ustach.
To była taka prosta chwila, ale poruszyła w niej c






