Ethan wszedł do pokoju w chwili, gdy wpychała kolejny stos ubrań do otwartej walizki na łóżku.
Zastygł w drzwiach na pół sekundy, jego wzrok omiótł bałagan ubrań, nierówno zapięty zamek walizki i to, jak trzęsły się jej ramiona.
– Co ty robisz? – Jego głos był spokojny, ale kryła się w nim nuta troski, której nie potrafił ukryć.
Głowa Mii uniosła się tylko tyle, by mógł zobaczyć łzy na jej policzk






