Mia powoli otworzyła oczy; rzęsy miała sklejone od zaschniętych łez. Łagodne światło w pokoju mówiło jej, że to jeszcze nie ranek, ale jest już późno.
Pierwszą rzeczą, którą zobaczyła, gdy jej wzrok się wyostrzył, była twarz brata pochylona nad nią.
– Obudziłaś się – powiedział cicho Ethan, a w jego głosie brzmiała zarówno ulga, jak i troska.
Zamrugała kilka razy, próbując zrozumieć, gdzie jest. U






