Alex oparł się wygodnie na krześle, przyciskając telefon do ucha.
– Bardzo bym chciał, żebyś przyszedł, panie Lowell. To by wiele znaczyło dla mojej siostry – powiedział Jerry, a jego głos był lekki i przekonujący.
Alex przewrócił oczami, choć na jego ustach błąkał się cień uśmieszku. – Jerry, przestań próbować swatać mnie ze swoją siostrą – odparł, powoli obracając się na krześle.
Jerry roześmiał






