Jak?
Jak mogła tak po prostu wyjechać?
Rozmawiali wczoraj w nocy. Tak, brzmiała na zmęczoną, ale normalnie. Mówiła normalnie, brzmiała normalnie, kazała mu spać dobrze. Robili plany. Mieli się dzisiaj zobaczyć. Miał jej powiedzieć o przeprowadzce, o zaczynaniu od nowa. Miał ją poprosić, żeby pojechała z nim.
Mieli przed sobą wspólną przyszłość.
Kochali się.
Więc jak mogła tak zniknąć?
Jego oddech






