Mia wróciła do domu tanecznym krokiem. Wpadła do środka piruetem, śmiejąc się do samej siebie, po czym zamknęła za sobą drzwi.
Po raz pierwszy od dłuższego czasu jej pierś nie była ściśnięta strachem ani niepewnością.
Dostała tę pracę. Tę pracę. I to nie byle jaką. W ABL.
– Dostałam tę cholerną robotę! – pisnęła, wyrzucając ręce w górę jak dziecko, które właśnie dostało ulubioną zabawkę, po czym o






