– Wiesz – zaczął Charles, przerywając, by spojrzeć na każdego z nich z pogardą – zastanawiałem się, jak zająć się tym wszystkim.
Jego wzrok spoczął na Ethanie. – Najpierw dobrałeś się do mojego syna – powiedział płaskim głosem, wskazując na niego. – I pozwoliłem, by to uszło ci na sucho.
Mia widziała, jak Ethan wzdrygnął się, ale nic nie powiedział. Wyglądał na małego, złamanego. Nawet teraz nie p






