Alex ledwie zdążył wejść do biura, gdy drzwi otworzyły się z głośnym hukiem.
Jego ojciec.
Wparował do środka jak burza, ze ściśniętą szczęką i oczami wypełnionymi zimną wściekłością. Rzucił złożoną gazetę na biurko Alexa, a głośne plaśnięcie odbiło się echem po cichym pomieszczeniu.
– Co to za szaleństwo, Alex?
Alex nawet nie drgnął. Oparł się w fotelu, powoli podnosząc gazetę. Pierwsza strona pat






