Minęły dwa dni, dwa dni bycia matką, a ona kochała to tak bardzo...
Ramiona trochę ją bolały od tak długiego trzymania dziecka, ale nie przeszkadzało jej to. Nic innego się teraz nie liczyło. Jej synek właśnie odpłynął w sen obok niej, a jego maleńka klatka piersiowa unosiła się i opadała.
Wciąż próbowała przyzwyczaić się do tego wszystkiego.
Jej oczy spoczywały na nim, wzrok miała utkwiony, nieru






