Nie wiem, co mnie pcha do prowokowania jej swoimi słowami, by zdobywać jej reakcje napędzane furią – wiem tylko, że nie potrafię przestać. Widzę, jak bierze głęboki wdech przez rozszerzone nozdrza, próbując nad sobą zapanować. Może już zdała sobie sprawę, że jest idealnym afrodyzjakiem dla kogoś tak popapranego jak ja.
"Gdzie jesteś, Elaro?" Wstaję i obchodzę biurko, by się do niej zbliżyć. "Przes






