Kręcę głową, próbując wyrzucić jego słowa z umysłu. Zwracam się z powrotem ku Elarze – wznosi się nad nieprzytomną kobietą-wilkiem, depcząc ją, jakby wyzywając do ponownego powstania. Kiedy się zbliżam, uderzam w siłę, która odrzuca moją obecność.
– Elaro?
Nie reaguje – zbytnio zatracona w pragnieniu zemsty.
Rozumiem to – przez lata była pochłaniana, a na początku nie mogłem nawet na nią spojrzeć,






