Prawdę mówiąc, nie miałam wieści od Waltera od czasu mojej wizyty, ani nie próbowałam odwiedzić go ponownie. Byłam zbyt zajęta treningami z Abraxasem i o świcie ćwiczeniami z Atarothzem. W powozie zapada cisza, a ja nie wiem, czy to od wstrząsów, czy ze skumulowanego zmęczenia, ale kręci mi się w głowie — i umieram z głodu. Jestem wygłodniała.
Słyszę rżenie wstrzymywanych koni, a drzwi powozu naty






