Wzruszam ramionami, patrząc, jak bez wysiłku go odciągają ze skrępowanymi z tyłu rękami i opaską na oczach. Nie pozwolę mu niczego zobaczyć, dopóki nie zostanie bezpiecznie zamknięty za kratami celi. Robi, co może, by nie okazywać strachu, ale ja i tak wyczuwam przerażenie i niepewność emanujące z jego porów.
– A co z twoim synem, Eleazarze? Mam go odnaleźć i również ukarać za twoje grzechy?
– Wie






