Zakładam, że to to samo, co każdy mógłby dostrzec, obserwując mnie, gdy na nią patrzę.
– Jesteś piękna. – Obrysowuję palcami kontur jej ust. – Nawet przeżycie tysiąca żyć nie wystarczyłoby, by odwdzięczyć się za to, że mnie kochasz.
Nie odpowiada; zamiast tego szuka bliższego kontaktu z moim ciałem, chowając się w moich ramionach i zagłębieniu mojej szyi.
– On cię lubi.
– Kto?
Wdycha zapach mojej






