Mam na końcu języka pytanie „czym jesteście?” albo może powinnam zapytać „kim jesteście?”, ale nie ma takiej potrzeby, ponieważ dostrzegam mężczyznę i kobietę, których włosy kiedyś miały złoty kolor słomy, a teraz straciły całą barwę. Oboje kiwają głowami. Zaciskam powieki, nie będąc pewną, czy robię to, by się skoncentrować, czy po to, by moje oczy nie zaszły łzami. Staram się uchwycić tego ciepł






