Wypuszcza powietrze, a z tego, w jaki sposób to robi, wnioskuję, że zgadza się ze swoim przyjacielem. Postanawiam nie kusić dłużej losu i wymykam się spod drzwi. Wracam po własnych śladach do swoich komnat. Clarissa i Naida są w środku, przy niskim stoliku, przy którym zazwyczaj grają w karty. Uśmiechają się, dopóki nie widzą stanu moich ubrań i ptasiego gniazda, w które zamieniły się moje włosy.






