Zimny dotyk jego palców, kiedy chwyta moją dłoń, odbiera mi dech. Wyciąga mnie z komfortu mojego ukrytego kącika i prowadzi na środek sali, gdzie ludzie natychmiast przerywają to, co pochłaniało ich ciała. Patrzą na niego, jakby był samym słońcem. Jęki cichną, by nareszcie pozwolić muzyce granej przez artystów zająć główne miejsce. Jeden uśmiech Ciro wystarcza, by wszyscy zaczęli tańczyć, całkowic






