Pozwala mi tak trwać tak długo, jak tego potrzebuję, zanim zaczynam się rozluźniać i synchronizować z rytmem jego ciała.
– To jest tak bardzo niewłaściwe... – mruczę, muskając wargami jego ramię i całując obojczyk.
– ...ale jakie przyjemne, Elaro. Jesteś moim ulubionym grzechem.
A on bez wątpienia jest moim.
Jego palce zsuwają się w miejsce, gdzie nasze ciała są połączone, i zaczynają kreślić okrę






