Jest coś dziwnie satysfakcjonującego w wycieraniu nowiutkiej ławy i przywracaniu świeżo odnowionemu barowi nieskazitelnego stanu po zakończeniu nocy. Mimo że sprzątanie jest dziwnie przyjemne, śpieszę się z nim, zdeterminowana, by złapać Torina, zanim nagle wybiegnie do domu czy coś w tym stylu. Nie wiem, co wie Lukas ani o czym dokładnie rozmawiali. Ale to w pewnym sensie potwierdza moje podejrze






