"To od nas obojga" - poprawił ją, ponownie chwytając moją dłoń, ale to nie było to samo uczucie. Napięcie w jego ciele sprawiało, że gest wydawał się wymuszony, a ja miałam żal do jego matki, że tak na niego wpłynęła. Powinna stanąć w jego obronie przed ich klanem.
Rozumiałam, że wilki i niedźwiedzie różniły się pod wieloma względami. Wilki trzymały się razem jako wataha. Dopóki wszystkie były lo






