"Więc powinnam być winiona za czyny nielicznych? Dlaczego miałabym nie stanąć we własnej obronie i dlaczego ty nie stanąłeś w mojej?" Wycelowałam w niego palcem wskazującym, ale on spojrzał w górę na korony drzew i wziął kilka głębokich, uspokajających oddechów.
"Przecież stanąłem w twojej obronie, ale są sposoby, by załatwiać takie sprawy! Wdawanie się w kłótnię to nie jest droga do zjednania so






