Punkt widzenia Charlie
Nieobecność Killiana była miłą odmianą. Za każdym razem, gdy wchodziłam do jego gabinetu, by pomóc w części obowiązków, panował tam spokój i cisza. Będąc sama, mogłam zrobić znacznie więcej, niż gdyby byli tu inni, a to dawało mi szansę, by nauczyć Damiena kilku rzeczy.
Poprosił, abym przeanalizowała to razem z nim; nie dlatego, że faktycznie chciał się uczyć, ale uznałam,






