Moje plecy uderzają o klatkę piersiową Masona, gdy robię krok w tył przed drapieżnikiem, którym teraz jest Nico.
– Próbujesz uciekać, *amore*? – mówi, podchodząc bliżej, aż musi unieść mój podbródek, żebym na niego spojrzała. Kręcę głową na „nie”, a on wydaje z siebie dźwięk niezadowolenia.
– Słowa, *amore*, będę potrzebował słów.
– Nie... nie próbowałam uciekać.
– Grzeczna dziewczynka – chwali mn






