**Isla.**
Odgłosy chlupoczącej wody i skrobot drewnianych nóg o metalową podłogę rozbrzmiewają, gdy mama próbuje przysunąć się bliżej mnie. Kiedy nasze kolana w końcu się zderzają, słyszę, jak wypuszcza ciężkie tchnienie.
– Dobra, teraz się obróć.
– Jasne, pewnie, może jeszcze zrobię salto w tył przy okazji. – Jej zjadliwy komentarz sprawia, że wybucham śmiechem, podczas gdy ona podskakuje i wierc






