Muszę przyznać, że miło było spać w łóżku, które w dotyku przypominało cholerną chmurę. Miękkie, ciepłe, pachnące delikatnie detergentem i dwoma mężczyznami, którzy sprawiali, że czułam się jednocześnie bezpieczna i kompletnie nieobliczalna. Zeszła noc była komiczna, choć większość śmiechu zachowałam dla siebie. Patrzenie, jak Kaiden i Hunter próbują wmanewrować ten absurdalnie wielki materac typu






