Dzwonek nad drzwiami zadźwięczał, gdy weszłam do środka, i natychmiast poczułam, że coś jest… nie tak. Piekarnia powinna pachnieć jak niebo, jak masło i cukier, cynamon i ciepły chleb, od którego ślinka cieknie w ustach w sekundzie, w której bierzesz wdech. Ale to miejsce? Pachniało kurzem, starym olejem i czymś lekko metalicznym pod spodem. Moje buty skrzypiały cicho na wyblakłym linoleum, gdy ro






