**Hunter**
Smakuje jej. Kurwa, tak, smakuje jej. Te ciche odgłosy, które wydawała, sposób, w jaki jej oczy łagodniały, jakby może, tylko może, czuła się swobodnie po raz pierwszy od dawna. Nie sądzę, bym kiedykolwiek wcześniej miał taką obsesję na punkcie patrzenia, jak ktoś je. Nawet z Mią. Z Aliną jest inaczej. Jest intrygująca – to, jak potrafi przejść od bycia zabójczą do delikatnej w mgnieniu






