**Alina**
Kanapa skrzypnęła, gdy przewróciłam się na drugi bok; każdy mięsień miałam sztywny od kolejnej nocy ze zbyt małą ilością snu i nadmiarem pracy. Kark bolał mnie od sprężyn, które wbijały się w ciało, ale było to znajome, niemal kojące. Moja kanapa mogła być starożytna, ale przetrwała ze mną więcej nocy, niż byłabym w stanie zliczyć. Podnosząc się do pionu, przeciągnęłam się, aż stawy strz






