Wezwałam pokojówkę, żeby posprzątała dom. Ja sama nie nadaję się do sprzątania, zwłaszcza nie teraz, gdy mój ostatni zapas towaru spłynął w toalecie, a moja impreza została zrujnowana. Głupi, złoci chłopcy. Kocham ich, moich braci, nie zrozumcie mnie źle, ale szlag by to trafił, frustruje mnie, że oni mogą robić wszystko, co im się żywnie podoba, a ja jestem zmuszona udawać, że nie jestem córką na






