**Isla**
Okej, więc chyba nie zamknęłam tych drzwi przed zanurkowaniem twarzą w mały smakołyk, który Nico wsunął mi, gdy byliśmy na zewnątrz.
– Czy to jest coś, co robisz po prostu w zwykły wieczór w domu? Co jest, kurwa, Isla? – ruga mnie Kaiden.
– To, co robię sama ze sobą, to nie twój interes, dziękuję bardzo. – Krzyżuję ramiona i piorunuję go wzrokiem.
– Najwyraźniej – wtrąca się Hunter, siada






