Kiedy docieramy do magazynu, od razu widać, że z zewnątrz jest słabo chroniony. Zaledwie dwóch ludzi stoi przy głównym wejściu, jeden przy bocznych drzwiach i jeden na tyłach. Mama i ja przebrałyśmy się w samochodzie w bardziej praktyczne ubrania: czarne koszulki, spodnie, joggery, a ona na wszelki wypadek wyposażyła mnie w kilka noży. Widok jej w takim wydaniu ma w sobie coś pierwotnego. Gdy przy






