**Nico**
Ojcowie Isli cieszyli się, że Mason do nas dołączył dziś rano. Spędziliśmy czas na szukaniu kolejnego z ludzi Pedro – co okazało się ślepym zaułkiem – i skończyliśmy w przyjemnej kawiarni na brunchu. Ojcowie Isli usiedli przy oddzielnym stoliku, więc Mason i ja mieliśmy czas, by omówić oświadczyny dla naszej dziewczyny, i teraz mieliśmy idealny plan, jak to przeprowadzić. Mieliśmy za kilk






