**Nico**
Jest późno, kiedy w końcu wyślizguję się z łóżka, w którym śpią moi dwaj kochankowie. Obserwuję przez chwilę, jak się obejmują. To, jak jedno się porusza, a drugie lgnie do niego. Czy tak wygląda spokojne życie? Schodzę do swojego gabinetu, zatrzymując się w kuchni po kawę, bo wiem, że to będzie długa noc. Muszę znaleźć Pedro i wyeliminować zagrożenie dla Isli. Ona zasługuje na jego głowę






